Członkowie PSR, po założeniu nowego konta, proszeni są o przesłanie informacji o swoim loginie na forum@psr.org.pl


Każdy nowy użytkownik forum musi zapoznać się z regulaminem forum.

Propozycja dyskusji.

Re: Propozycja dyskusji.

Andrzeju,
Trudno mi się odpowiada na tego typu posta. Jednak dobrze wiedzieć jak wygląda rzeczywistość (a jest podobno tym wszystkim, co nie znika, kiedy otwieramy oczy). Ja otworzyłam:)

Owszem interesuje mnie, na rzecz kogo pracuję. I interesuje mnie sprawa własności. A skoro tylko brak środków Stowarzyszenia przeszkadza, aby domena Etyka w Szkole (i inne) stała się własnością PSR - chętnie zapłacę. Ile trzeba Ci zwrócić? Jeśli będzie drogo, postaram się znaleźć sponsorów.

Z poważaniem,

Katarzyna
useravatar
Offline
85 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Andrzej Wendrychowicz napisał:

(jako Andrzej W. i chwilowy wiceprezes PSR)

Chwilowy? Czegoś nie wiem? Czy jestem w tym jedyny?

Andrzej Wendrychowicz napisał:

Bo PSR to jest po prostu zbiór kilku dobrze rozpoznawalnych w przestrzeni publicznej projektów:  Racjonalista, Ceremonie Humanistyczne, Lista Ateistów i Agnostyków, Etykawszkole, Renegocjujmy Konkordat, Kawiarnia Filozoficzna, bardzo prężna grupa Młodych Racjonalistów i kilka innych inicjatyw.

Bardzo interesująca, a zarazem kontrowersyjna - bo nie znajdująca prawie żadnego odbicia w Statucie - definicja. Mnie ona nie odpowiada. Dla mnie podstawą są ludzie.

Andrzej Wendrychowicz napisał:

I publiczność zupełnie nie interesuje,

Publiczności nie, ale mnie, jako członka Stowarzyszenia którego logo widnieje na stronie - tak. Z tej prostej przyczyny, że właściciel domeny w kazdej chwili może zabrać swoje zabawki i odejść w siną dal. To takie proste, że aż wstyd o tym wspominać.

PS Miło mi Cię powitać po tak długim milczeniu. Przyznam, że chwilami byłem bliski zwątpienia w Twoje realne istnienie.

placownik
useravatar
Offline
183 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Kasiu, Wojtku,
widzę, że temat własności bardzo Was dotyka. Wybaczcie, ale własność wspólna, przymusowa, to już była do 20 lat wstecz. I jakoś się nie sprawdziła. Ale załóżmy na chwilę, że PSR przejmuje rejentalnie wszystkie projekty, łącznie z własnością domen. Się tylko zapytam: kto konkretnie w PSR? Kto przejmie odpowiedzialność za te przejęte rejentalnie projekty, kto będzie przy nich harować? Proszę o nazwiska.
Czy ktolwiek z Użytkowników portalu etykawszkole.pl (czytaj: ściągających ze strony i stosujących w szkole opublikowane tam scenariusze lekcji) uzależnia korzystanie z nich od wyjaśnienia, kto zapłacił za domenę? Czy informacja na stronie głównej, że portal założyli społecznie członkowie i sympatycy PSR nie jest jednoznaczna? Dlaczego nie dyskutujecie o wartości o treściach merytorycznych tych projektów? Czy to nie jest najważniejsze z ważnych?  Przy całym szacunku i sympatii do Was obojga, nie mogę pojąć waszej "własnościowej" obsesji.

Andrzej Wendrychowicz
useravatar
Offline
126 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Katarzyna napisał:

A skoro tylko brak środków Stowarzyszenia przeszkadza, aby domena Etyka w Szkole (i inne) stała się własnością PSR - chętnie zapłacę. Ile trzeba Ci zwrócić? Jeśli będzie drogo, postaram się znaleźć sponsorów.

Kasiu,
wszyscy wiemy, że "domena" to tylko hasło - łatwa do wyceny materialna wartość wniesiona do danego projektu (o ile osadzony jest on w internecie). Dziwi, że nie dostrzegasz zupełnie innej wartości, trudnej do wycenienia: pomysłu i zapału kilku osób, który towarzyszy powstaniu danego przedsięwzięcia. Gdyby tak serio policzyć koszta powstania np. Listy niewierzących, to pewnie nie starczyłoby na to rocznego budżetu PSR. W zamian PSR dostał sporą bazę mailingową, niezłą reklamę i potencjał do tworzenia nowych inicjatyw. Teraz, kiedy słyszę coś o regulowaniu praw własności do tego projektu, odczuwam głęboki niesmak. Siedzę w tym już 4 rok, z grupą Przyjaciół pracujemy właśnie nad rozwojem Listy (ku chwale PSR oczywiście) i teraz mam stanąć w pozycji petenta, bo Ty chcesz regulować prawa własności do mojej i tych ludzi pracy??? To brzmi jakbym miał płacić haracz, bo działam na czyimś rewirze. Zamiast "regulować prawa własności" stwórzmy atmosferę, żeby ludzie chcieli do nas przychodzić ze swoimi pomysłami (i z nimi zostawać), bo jak na razie dałaś mi bodziec nie do pracy, ale do rzucenia tego wszystkiego w diabły. Ani razu nie wyciągnąłem ręki po pieniądze PSRu, a w pewnym momencie byłem już tak zdesperowany, że chciałem za całość powstania Listy po prostu zapłacić. Mam teraz prawo czuć rozgoryczenie.

Myśl, jak dać, a nie jak zabrać. Specjalistów od zabierania mamy stanowczo zbyt wielu.

Ławreszuk
MODERATOR
useravatar
Offline
120 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Andrzej Wendrychowicz napisał:

Kasiu, Wojtku,
widzę, że temat własności bardzo Was dotyka.

Nie wiem skąd ten wniosek. Zapewniam Cię, że jest parę rzeczy, ktore dotykają mnie bardziej. Daję temu zresztą wyraz. Jak dotąd odpowiedzią jest milczenie. Szczerze mówiąc to własnie ono dotyka mnie najbardziej.

placownik
useravatar
Offline
183 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Ławreszuk napisał:

Siedzę w tym już 4 rok, z grupą Przyjaciół pracujemy właśnie nad rozwojem Listy (ku chwale PSR oczywiście)

Stu osobowa grupa (być może stu – bo tego jakoś trudno się dowiedzieć) nie może być grupą przyjaciół. Jest zbyt duża. Może być za to czymś na kształt luźnej federacji kilku mniejszych grup, które się schodzą lub rozchodzą, w zależności od tego co im aktualnie w duszy gra. Ma to swoje zalety, ma i wady. Możemy, a chyba nawet powinniśmy poważnie to przedyskutować. Można to było zrobić przed zjazdem, ale jedna z tych grup przyjaciół skutecznie wszelką dyskusję zablokowała.
To jedna z wad. smile

placownik
useravatar
Offline
183 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Andrzeju, Marku,
Widzę, że temat własności Was "nie dotyka". Skoro nie jest dla Was ważna własność - skąd taki opór przed wolontaryjnym działaniem na rzecz Stowarzyszenia. Gdzieś w poprzednim wątku napisałeś Andrzeju, że na rzecz Stowarzyszenia to możesz działać jak Ci zapłaci.

Tak się składa, że przy żadnym projekcie człowiek nie pracuje sam. Dlaczego tylko wybrane osoby mają mieć prawo własności do rzeczy, przy których pracowały. Bo zrobiły najwięcej? Ten argument mnie nie przekonuje. Mówisz, że nie chcą? Może je spytajmy?

Teraz odpowiedź, kto zajmie się projektem Etyka w Szkole, jeśli stanie się własnością PSR. Jeśli nie będzie chętnych - ja się zajmę - bo uważam go za ważny. I przejmę odpowiedzialność i będę przy nim "harować". Mało tego - liczę na to, że znajdzie się takich osób więcej. Jest coś takiego jak wolontaryjna praca dla dobra ogółu. Na pewno nie zamierzam "harować" przy czymś, co jest prywatną własnością kogokolwiek. I nie jest to uwaga do Ciebie osobiście.

Teraz informacja na stronie Etyka w Szkole. Problem polega na tym, że jest nieprawdziwa. Ponieważ Ty, nie założyłeś tego portalu "społecznie". Jest Twoją własnością.

Niesie to pewne konsekwencje - jedna z nich - Ty decydujesz, co się na nim znajdzie. PSR nie ma na to żadnego wpływu. Jestem w stanie sobie wyobrazić (mam bogatą wyobraźnię), że nagle "się nawracasz" i zaczynasz współpracować z księżmi. Wszak dla nich ten temat też ważny.

Katarzyna
useravatar
Offline
85 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Kasiu, wywołałaś mnie do tablicy więc się stawiam.

     Pytasz:

Kasia napisał:

Czy nadal działamy nie angażując się politycznie, czy przyłączamy się do wybranej opcji politycznej. Czy chcemy działać bardziej w kierunku zachowań antykościelnych, czy nacisk kładziemy na kierunek promujący racjonalizm.

Na pytanie pierwsze udzielenie jednoznacznej odpowiedzi nie będzie możliwe dpóty dopóki nie zdefiniujemy jednoznacznie terminu "polityczności". Zobacz jak różnie rozumieją ten termin koledzy: Ławreszuk, lotrek i Wendrychowicz. Jak to sprowadzić do wspólnego mianownika? Nie da się.
     Moim zdaniem "apolityczność" jest taką samą utopią jak "demokracja socjalistyczna". Nic nie jest, bo być nie może, apolityczne, gdyż każde działanie ludzkie jest elementem jakiejś polityki, jakiegoś politycznego zamysłu. To, co nazwano "cudem w Sokółce" nie jest samo w sobie ani prawicowe, ani lewicowe w potocznym rozumieniu polityczności, ale może być (i zostało) wykorzystane do politycznych interesów tak prawicy jak i lewicy. To tylko taki przykład, o którym wspomniał kol. lotrek; przykład ilustrujący absurdalność argumentacji zwolenników "apolityczności".
     PSR nigdy nie był, nie jest i nie będzie apolityczny! Warto to sobie wreszcie uświadomić. Apolityczność PSR była na pewnym etapie jego działalności bardzo wygodnym sloganem reklamowym Gawlika vel Agnosiewicza i grupy jego kolegów z loży. Choć już wtedy zdawano sobie sprawę z fałszu tego zapewnienia. Pisałem o tym kilka lat temu na forum Racjonalista.pl. I tak, niestety, zostało w świadomości wielu członków.

     Na drugie zaś z Twoich pytań, Kasiu, odpowiem tak: zachowania racjonalne zawierają w sobie również działania przeciw zabiegom wszelkich organizacji religijnych czy wręcz ideologicznych - nie ma tu sprzeczności. Ja osobiście wybrałbym jeszcze nieco inny kierunek działania - społeczeństwo obywatelskie. W pojęciu tym jest zawarta ta najbardziej chyba zbliżona do utopijnego ideału apolityczność, racjonalizm i antyklerykalizm (choć ten zapewne w najmniejszym stopniu, bo nie o niego tu chodzi). Ale to tylko taka moja sugestia...

     

Kasia napisał:

Własność wartości niematerialnych i prawnych wypracowanych przez członków Stowarzyszenia.

Nie jestem prawnikiem, więc nie będę się tu wymądrzał. Uważam jednak, że kwestie te powinny być w sposób jasny i precyzyjny dookreślone.
     Osobiście skłaniam się ku Twojej, Kasiu, koncepcji aby właścicielem prawnym projektów, nośników, mediów i innych środków technicznych służących realizacji projektów był PSR. Natomiast praca na rzecz określonego przedsięwzięcia miała charakter wolontariatu (przy zachowaniu zasady zwrotu ponoszonych kosztów materialnych).
     Jako uzasadnienie niech posłuży niechlubny przykład portalu Racjonalista.pl, na którym grupa prywatnych jego właścicieli (Gawlik-Agnosiewicz, Koraszewski, Przech) w pewnym momencie, gdy sytuacja na forum zaczęła przybierać niekorzystny dla nich kierunek wprowadzili bardzo ostrą i bezwzględną cenzurę z blokadą dostępu do forum osobom niewygodnym włącznie. Taka sytuacja nie powinna i nie może mieć miejsca ponownie - stąd troska Twoja, Kasiu o doprecyzowanie, a właściwie o skodyfikowanie tej sprawy jest w pełni uzasadniona i ją popieram. Aczkolwiek sam Ci nie pomogę jako nie-prawnik. Dziwię się natomiast głosom uznającym tę kwestię za nieistotną czy wręcz za problem sztucznie wydumany.

     

Kasia napisał:

Sprawa przynależności członków Stowarzyszenia do innych organizacji.

O tym też już pisałem przy okazji dyskusji dotyczącej ujawnienia przynależności niektórych członków Stowarzyszenia do loży masońskiej. Powtórzę więc: deklaracja przynależności do innych organizacji społecznych, politycznych czy religijnych w stosunku do kandydatów na członków Stowarzyszenia czy też później od szeregowych jego członków jest wymogiem absurdalnym. Natomiast może być informacją niezwykle istotną w odniesieniu do osób ubiegających się o funkcje kierownicze w Stowarzyszeniu i tu bym celowość takiego wymogu, jego obligatoryjność poważnie rozważył. Ma bowiem dla mnie ogromne znaczenie na kogo mam zagłosować.

Mistyka sprzyja mistyfikacjom.

Misiaczek
Michał Aleksy Mentrak
useravatar
Offline
97 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Misiaczek napisał:


     Na pytanie pierwsze udzielenie jednoznacznej odpowiedzi nie będzie możliwe dpóty dopóki nie zdefiniujemy jednoznacznie terminu "polityczności".

Dla potrzeb Stowarzyszenia wystarczyłby statutowy zakaz popierania inicjatyw jakichkolwiek partii politycznych. Co nie wykluczałoby ubiegania się o takie poparcie ze strony partii dla konkretnych projektów Stowarzyszenia.

placownik
useravatar
Offline
183 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Re: Propozycja dyskusji.

Ależ oczywiście. Jest to jedno z kilku możliwych do zastosowania rozwiązań. Nie zmusza do serwilizmu politycznego przy jednoczesnym zachowaniu pełnej elastyczności prowadzenia polityki realizowania własnych celów i interesów. Unika się też zarzutu głoszenia nieprawdy pod hasłem apolityczności.

Mistyka sprzyja mistyfikacjom.

Misiaczek
Michał Aleksy Mentrak
useravatar
Offline
97 Posty
Informacja o użytkowniku w postach
Administrator wyłączył możliwość pisania dla niezarejestrowanych

Informacje forum

Statystyki:
 
Ilość wątków:
271
Ilość sond:
1
Ilość postów:
1434
Forum jest nieaktywne:
Użytkownicy:
 
Zarejestrowani:
532
Najnowszy:
Autografka
Zalogowani:
0
Goście:
6

Aktualnie zalogowani: 
Nikt nie jest zalogowany.

Legenda Forum:

 wątek
 Nowy
 Zamknięty
 Przyklejony
 Aktywny
 Nowy/Aktywny
 Nowy/Zamknięty
 Nowy przyklejony
 Zamknięty/Aktywny
 Aktywny/Przyklejony
 Przyklejony / Zamknięty
 Przyklejony/Aktywny/Zamknięty

Box z logo partnerów

Towarzystwo Kultury Świeckiej

badania Fanpoint_logo_300x120

Strona główna » Dla członków PSR » Sprawy bieżące » Propozycja dyskusji.
Strona głównaForum

© 2006-2012 Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kontakt z administratorem: admin [at] psr.org.pl. Developer: Eysmont Media

Racjonaliści Facebook
Racjonaliści youtube
Racjonaliści Twitter
RSS Racjonaliści